Okolice Szczecina

Krzywy Las pod Gryfinem

Krzywy Las pod Gryfinem jest ciekawostką znaną nie tylko w Polsce, ale także, za sprawą wielu artykułów oraz programów telewizyjnych, na świecie. Na temat początków Krzywego Lasu krąży wiele teorii, jednak faktyczny powód powykrzywiania drzew do dziś stanowi zagadkę. Tajemnica, która owiewa powstanie Krzywego Lasu, tylko dodaje temu miejscu uroku.

 

Krzywy Las pod GryfinemTen oddalony o 4 km od centrum Gryfina las, według źródeł, składa się z 200 do 400 wygiętych w łuk sosen. Jednak na żywo Krzywy Las wygląda raczej jak niewielki zagajnik składający się z najwyżej kilkudziesięciu wykrzywionych drzew. Jeśli więc po oglądnięciu zdjęć w Internecie oczekujecie wielkich połaci powyginanego lasu, to możecie się rozczarować. Nie mniej, Krzywy Las uznany za pomnik przyrody, stanowi osobliwość na skalę Polski, a może nawet i świata.

 

Drzewa zostały posadzone w latach 30. poprzedniego wieku. Sosny wyglądają na młodsze niż faktycznie są, lecz należą do wolno rosnącej odmiany. Jak podaje w swojej książce „Zachodniopomorskie tajemnice” Michał Rembas, podobnie powykrzywiane drzewa możemy spotkać na Dolnym Śląsku w okolicy Ruszowa i Pniewa. Dolnośląski krzywy las jest w tym samym wieku co zachodniopomorski, jednak znacznie mniejszy.

 

Oprócz dość niezwykłych teorii na temat wpływu kosmitów, zakłóceń grawitacji czy pól magnetycznych, zgodnie przyjmuje się, że kształt drzew jest wynikiem działalności człowieka. Po co komu jednak krzywe drzewa i w jaki sposób udało się je tak zniekształcić?

 

Najbardziej popularną teorią jest ta mówiąca, że w ten sposób wygięte drzewo mogło być materiałem na meble o nietypowych kształtach, na sanie lub też, że mogło być stosowane przez szkutników. Kształtowanie drzew do wyrobu części statków nie jest niczym nowym, jednak zwykle jest to drewno dębowe, a sosna się do tego celu po prostu nie nadaje. Również do produkcji mebli giętych drewno sosnowe może być za słabe.

 

Krzywy Las pod Gryfinem

 

Niektórzy wierzą, że młody las został rozjechany przez czołgi. Drzewka mogły przymarznąć do gruntu i uwięzione w skutym lodem błocie odkształciły się, aby po roztopach odżyć w takiej dziwnej formie.

 

Axel Erlandson w swoim Cyrku Drzew w Kaliforni.Być może Krzywy Las był jakimś kaprysem ekscentrycznego leśnika, który postanowił stworzyć niezwykle miejsce? Jeśli tak, to przypadek ten nie byłby odosobniony, gdyż na podobny pomysł wpadł amerykański farmer szwedzkiego pochodzenia Axel Erlandson, który w 1947 roku otworzył w Kalifornii tzw. „Cyrk drzew”, gdzie  prezentował ukształtowane przez siebie okazy.

O ile Erlandson kształtował drzewa hobbystycznie, o tyle niemieckiego pochodzenia architekt krajobrazu o swojsko brzmiącym nazwisku – Arthur Wiechula – zajmował się tym tematem naukowo i w 1926 roku wydał w Berlinie książkę Wachsende Häuser aus lebenden Bäumen entstehend („Rosnące domy z żyjących drzew”) oraz mniejszą publikację Wie baue ich mir selbst? Lebende Holzhäuser unter Mitwirkung der Natur - Wasserdicht, billig & dauerhaft Okładka krótkiej publikacji Arthura Wiechuli - "Wie baue ich mir selbst? Lebende Holzhäuser unter Mitwirkung der Natur"("Jak buduję sam? Żywe drewniane domy przy współpracy natury - nieprzemakalne, tanie i trwałe"). W książce Wiechula opisywał techniki kształtowania drzew, które używane miały być jako żyjące ściany domów. W tych czasach na terenie naszego województwa działało wielu znanych leśników i ogrodników przeprowadzających eksperymentalne uprawy np. egzotycznych gatunków. Czy sam Arthur Wiechula maczał palce w stworzeniu Krzywego Lasu? W końcu z Berlina do Gryfina jest bardzo blisko. A może inny leśnik zainspirował się tą wydaną kilka lat wcześniej publikacją. Ktokolwiek stworzył Krzywy Las, zapewne porzucił go w czasie wojny. Możliwe, że obecny wygląd drzew jest wynikiem tylko częściowo przeprowadzonego, złożonego procesu kształtowania sosen, który nigdy nie został dokończony.

 

Nie jest również oczywiste w jaki sposób drzewa zostały wykrzywione. Być może młodym sosnom przycięte zostały czubki, a drzewka zaczęły rozwijać boczną gałąź. Z kolei botanik Eugeniusz Ćwilkiński, który pod koniec lat 60. badał Krzywy Las, uznał że drzewek wcale nie trzeba było przycinać, a wystarczyło nacięcie pnia z jednej strony oraz wygięcie go w przeciwną.[1]

 

Krzywy Las pod GryfinemByć może nigdy nie dowiemy się kto i po co stworzył Krzywy Las i pozostaną nam jedynie domysły. Jednak tajemnica dodaje temu miejscu tylko uroku. Aby dotrzeć do tej przyrodniczej ciekawostki, musimy przejechać przez Gryfino, jadąc ulicą Łużycką skręcić w prawo z drogi krajowej 31, następnie jechać 2 km prosto wzdłuż rurociągu po prawej stronie. Do lasu należy wjechać pod ostatnim przepustem rurociągu tuż za tablicą Nowe Czarnowo,  oraz tuż przed blokiem mieszkalnym. Następnie podążając wskazówkami czerwonego szlaku (prosto i w lewo) dojdziemy do Krzywego Lasu.

 

Polecam odwiedzenie tego miejsca w dniu innym niż niedziela lub sobota, gdy jest ono popularnym punktem docelowym rodzinnych wycieczek. Zapewne o mglistym spokojnym poranku wygląda znacznie bardziej tajemniczo i ciekawie, niż w niedzielne popołudnie.

 

Agata Stankiewicz, 2014r.
 

[1] Michał Rembas, Zachodniopomorskie tajemnice, Szczecin 2011, Walkowska Wydawnictwo / JEŻ, s. 118.

 

Dodatkowe informacje